Historia mojego bloga „nintendo64.pl”

W styczniu 2023 minęło mi 7 lat od dnia rozpoczęcia prowadzenia bloga. Nie wiem kiedy ten czas zleciał…?

7 lat to sporo czasu. Można by powiedzieć, że nie wiele przez ten czas zrobiłem, a mój blog nie jest odwiedzany dziennie przez tysiące czytelników. Ale zakładając go nie byłem nastawiony na popularność. Chciałem i nadal chcę pisać o tym co mnie interesuje. A może i kogoś jeszcze przy okazji? Cieszę się, bo przez te 7 lat zebrało mi się kilka mam nadzieję ciekawych wpisów. A jak to wszystko się zaczęło…?


Początek roku 2016


Na początku 2016 roku powstaje strona na platformie blogspot (www.blog4nintendo.blogspot.com). Tutaj pod wpływem impulsu i nostalgii nagromadzonej przez lata, zaczynam pisać. W zasadzie to od około 2005 roku, wracam całym sercem do gier na Nintendo 64. Czemu akurat do tego sprzętu? Grywałem wszak wcześniej na pegazusie, później na PC, a jeszcze później mocno wsiąknąłem w grafikę 3D. A dalej już był okres studiów i swoje zainteresowania skupiałem na innych tematach. Jednak to do Nintendo 64 wróciłem. Zapewne dzięki tym ładnym wydaniom pudełkowym, rewelacyjnej jak na tamte czasy grafice i świeżemu podejściu… i sam nie wiem, po prostu zawsze do mnie one przemawiały.

I tak sobie umieszczałem kolejne wpisy o wszystkim co mi do głowy przyszło rozwijając stronę. Z czasem poszerzyłem zainteresowanie o kolejne konsole big N, a także i innych firm jak konsole Dreamcast czy PS2. Gdzieś w planach kiedyś mam kupno PS one. Właśnie ta wersja z zaokrąglonymi bokami z ostatniego okresu konsoli przypadła mi szczególnie do gustu.

Prowadząc dość chaotycznie bloga pisałem o wszystkim. O grach na Nintendo 64, następnie o kilku tytułach na Gamecube. Trafiło się też kilka pozycji z NES i SNES. A także kupowałem i to więcej niż grałem zwłaszcza tytuły z Wii oraz PS 2. Opisałem też moje małe zbiory na Dreamcast. Aż przyszedł rok 2017 i premiera nowej Zeldy. Mowa The Legend of Zelda: Breath of the Wild. To dla niej kupiłem Wii U, do którego od dłuższego czasu się przymierzałem. Sprzęt zakupiłem jeszcze przed premierą Zeldy w okolicach stycznia. Pamiętam pierwszą grę Super Mario 3D World. Nie mylić z Super Mario 3D Land wydanym na przenośną konsolę 3DS. Generalnie to było to czego szukałem w grach. Piękna pastelowa grafika czysty obraz przez HDMI i przyjemny gameplay w świecie hydraulika i Grzybowego Królestwa. Nastał czas, który głównie spędzałem przy Wii U. Dochodziły kolejne tytuły, do tego gry z Virtual Console, które znów nakierowało mnie na gry z Nintendo 64. Przeszedłem całego Paper Mario (to było dla mnie odkrycie roku i gra przy której świetnie się bawiłem stając się miłośnikiem tej serii), ograłem Lylat Wars, F Zero X, Sin and Punishment…

I taki stan trwał aż do 1 marca 2017. Wtedy to odbyła się światowa premiera Nintendo Switch! Konsoli o której rozpisywałem się już od jesieni, a w zasadzie już od czasu pierwszych plotek. Cieszyłem się narastającym hypem na ten sprzęt i na nową odsłonę Zelde. A także byłem mocno zakręcony faktem, że wrócę do tej serii, bo od czasów Majora’s Mask miałem z nią sporą przerwę. Cieszyło mnie to, że mogę brać udział w oczekiwaniach na sprzęt i ogólnym hype. A także, że biorę udział w wydarzeniach, które rozgrywają się teraz. A nie kupuję takiego Gamecuba kilkanaście lat po premierze. Patrząc na obecne premiery next-genów (PS5 i Xbox) to ani to do mnie nie trafia, ani nie wzbudza moich emocji. Zupełnie te sprzęty są mi obojętne, a ich premiera ani mnie ziębi ani grzeje. Zero emocji. A tutaj realnie radość mi sprawiało oczekiwanie i chciałem, żeby ten czas trwał jak najdłużej. Sprzęt trafił w mój gust! Jednak nie kupiłem go od razu. Zamiast tego sprawiłem sobie jedną z nielicznych gier które kupiłem realnie na premierę. Była to gra The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Zniknąłem na 3 miesiące. Naprawdę nie istniał dla mnie świat poza Hyrule. Sprzyjające okoliczności w realnym świecie pozwalały mi spędzać nawet po 6 godzin dziennie przy konsoli. A możliwość gry na Wii U w trybie przenośnym jeszcze bardziej to ułatwiała. To był niezwykły i chyba jednorazowy okres w moim życiu kiedy żyłem grami i konsolami. Może poza dzieciństwem i czasem spędzonym przy Nintendo 64.


Rok 2018 i kolejne zmiany


Czas spędzony z Wii U to wiele wspaniałych gier. I to nie tylko tych współczesnych, ale i dzięki Virtual Console miałem łatwy dostęp do gier z Nintendo 64. Później jednak trochę wszystko przystopowało gdzieś w połowie 2018 roku. Mniej grałem i mało pisałem. Kolejny rok był już trochę bardziej owocny. Ale cały czas czułem, że chciałbym pisać lepiej o swoich zainteresowaniach i bardziej na poważnie. Pragnąc nadać także ładniejszej formy i wyglądu stronie, którą tworzyłem, postanowiłem, że przenoszę bloga na wordpress. Nastąpiło to w okolicy lipca 2019. Pozwoliło mi to ładniej i czytelniej zaprezentować przygotowywane treści. Oczywiście z 95% możliwości jakie daje wordpress nigdy nie skorzystałem…

Jednak nieustannie byłem niezadowolony. Poprawiłem wygląd, ale nadal funkcjonowałem pod niezbyt eleganckim adresem. Aż wreszcie w kwietniu 2020 postanowiłem zawiesić swoje pisanie i granie i skoncentrować się na pracy nad stroną o konkretnej tematyce i sprecyzowanych celach. Tak też zrobiłem i swój czas przeznaczyłem na pisanie o konsoli od której zacząłem, przenosząc wybrane wpisy na nową wersję bloga oraz zmieniając adres na nintendo64.pl

Planując wygląd swojego bloga oraz pomysły na kolejne wpisy, bardzo mocno byłem zainspirowany świetnie zrealizowaną stroną retronagazie, strefapsx, ale także inne tworzone przez pasjonatów miejsca takie jak zapachpapieru, crossplay, lavocado czy zagraniczny n64today.

Zakończone prace nad poprawianiem bloga pozwoliły mi zająć się rozbudowywaniem kolekcji plastiku i papieru. Zarówno rok 2020 jak i kolejny 2021 to był okres bardzo szeroko zakrojonych zakupów. Pod moim dachem ląduje nie tylko Switch, ale także mnóstwo gier i wydań z Limited Run Games. Uzupełniam też bibliotekę gier z Nintendo 64 oraz w 2021 roku zamykam bibliotekę gier na Wii U. Tak, ta platforma to pierwsza konsola na którą zebrałem wszystkie interesujące mnie gry (wpis na ten temat jest w przygotowaniu). Okres ten to także czas poszerzania mojej wiedzy o starych czasopismach o grach i konsolach. Nabywam co chwilę kolejne stare czasopisma takie jak Gry Komputerowe, NEO i Neo Plus, LAG, Engarde czy Konsole. A także zbieram aktualną prasę jak PIXEL (już nie ukazuje się) i PSX Extreme, a także sporadycznie CD-Action. Do tego dochodzi już pokaźna biblioteka książek polskojęzycznych i angielskojęzycznych. Jest więc sporo materiałów na podstawie których mogę pisać.

Ogólnie żyć i nie umierać tylko czasu brak…

Jak wspomniałem wyżej, wreszcie na początku 2021 roku decyduję się na zakup konsoli Nintendo Switch, która dzięki swej mobilności pozwala mi poznać wiele świetnych gier. Nareszcie mam szanse zagrać w Super Mario Odyssey. Forma przenośna jest wygodna, ale to przed dużym ekranem najlepiej docenia się rozgrywkę. Dlatego też za jakiś czas przejdę tą grę jak należy przed dużym ekranem TV.

Zaspokoiwszy pragnienie na nową konsolę Nintendo, pod koniec 2021 ponownie mocno koncentruję się na Nintendo 64. Zaczynam, ale nie mogę skończyć wielu wpisów o tym sprzęcie (nadal sporo z nich czeka na dokończenie…) Ciągnie mnie bardzo do tej konsoli. Swój czas koncentruję na pisaniu materiałów i poprawianiu już obecnie opublikowanych na nintendo64.pl (a i tak nadal sporo starszych czeka na korekty i udostępnienie do wglądu na blogu). Trwają przygotowania do ruszenia w świat mediów społecznościowych. Czerwiec 2022 to miesiąc w którym otwieram profile na FB, Instagram i Twitter. Pisze dużo o grach na Nintendo 64. Jednak nie przekłada się to na ilość komentarzy na samej stronie.

Jak widać ostatecznie zdecydowałem się na pisanie tylko o Nintendo 64. W zasadzie od dawna to robię. Na blogu mojenintendopl powstało tylko 10 wpisów o innej tematyce plus około 10 wpisów o nowościach. Dla porównania zebrałem już 40 wpisów o Nintendo 64, a kolejne 20 pomysłów na ich napisanie czeka w szufladzie. Dlatego też podjąłem decyzję o skoncentrowaniu się na stronie nintendo64.pl którą możesz Czytelniku oglądać. Będę poruszał także tematy gier z innych konsol czy ogólnie okołogrowe. A także odświeżyć stare wpisy nie dotyczące Nintendo 64, ale będą one umieszczone w zakładce publicystyka.


Postscriptum


Jakiś czas temu dowiedziałem się, że pod tym samym adresem prowadzona była już wcześniej strona o Nintendo 64. Jednak z czasem została ona zamknięta…Poniżej zrzut ekranu z wyglądem strony.


Podsumowanie 7 lat


Podsumowując, przez te 7 lat szukałem i eksperymentowałem nad pomysłami na ten blog. Ostatecznie udało mi się wypracować efekt z którego jestem zadowolony, skupiając się na Nintendo 64, ale nie unikam też innej tematyki. Planuję dalej rozwijać tą stronę i regularnie umieszczać teksty o tej jakże niszowej tematyce.

@ Valoo