Hori Mini Pad to kontroler do konsoli Nintendo 64 wyprodukowany przez firmę Hori i wydany tylko na rynku japońskim. Sprzedawany był w końcowym okresie życia konsoli. Wybierać można było spośród kilku wariantów kolorystycznych.
Jak wspomniałem kontroler ten ukazał się tylko na rynku w Japonii i to pod koniec życia konsoli w okolicach roku 2000. Sprawiło to, że nie zyskał on zbytniej popularności, a obecnie kupienie jednego egzemplarza na rynku wtórnym może okazać się drogim wydatkiem. Mimo to, konstrukcja i jakość wykonania sprawiły, że w późniejszym okresie liczne firmy brały ten kontroler jako wzór do naśladowania. Aktualnym przykładem jest firma Retro-Bit, która w roku 2018 podpisała umowę z firmą Hori, wydając wzorowany na pierwotnym kontrolerze jego unowocześnione wydanie. Kontroler ten z wyglądu przypomina Hori Mini Pad, ale nazwany został Tribute64 i aktualnie dostępny jest w sklepach w trzech wariantach: przewodowy podłączany do konsoli Nintendo 64, przewodowy z wyjściem USB oraz bezprzewodowy z możliwością dowolnego podłączenia do konsoli lub przez port USB.
Jak zapewne nie raz już wspominałem, jestem miłośnikiem współczesnej wersji tego kontrolera i na co dzień używam do grania właśnie Tribute64. Nie mniej zawsze chciałem sprawdzić pierwowzór i samemu się przekonać czy Hori Mini Pad faktycznie jest tak dobry jak o nim się wypowiadają. Nareszcie nadarzyła się ku temu okazja i za wcale nie jakieś duże pieniądze wszedłem w posiadanie widocznego poniżej kontrolera w zielono morskim przeźroczystym kolorze obudowy. Jak wrażenia? O tym poniżej.

Opis kontrolera Hori Mini Pad
Biorąc pierwszy raz do rąk kontroler Hori Mini Pad od razu widać, że jest on mniejszy zarówno od oryginalnego kontrolera jak i jego współczesnej wersji Tribute64. Jest to zdecydowanie chyba najmniejszy pad w mojej kolekcji. Nic dziwnego, że nie opuścił on Japonii, bo dla ludzi z poza tego kraju może on wydawać się zbyt mały. Na szczęście jak na moje ręce nie było to niedogodne. Ale grałem krótko i nie wiem jak by się to sprawdziło po dłuższej rozgrywce. Owszem czuć, że jest mniejszym kontrolerem, ale nie utrudnia to uchwycenia go w dłoni i odnalezienia przycisków. Dla mnie jest wygodny, ale spotkać się oczywiście można z opiniami, że dla niektórych osób z większymi dłońmi może nie być odpowiedni.
Poza rozmiarami, drugim ważnym aspektem jest konstrukcja i wygląd, które sprawiają, że Hori Mini Pad wyprzedza epokę i bliżej mu do współczesnych padów niż ówczesnych kontrolerów. Układ przycisków przywodzi na myśl współczesne kontrolery do konsol. Jednak to co mnie interesuje i na tym się skupię to porównanie tego kontrolera do oryginalnego oraz jego współczesnej nowej wersji. Poniżej zestawienie na zdjęciu wszystkich trzech: oryginalny kontroler (szary), Tribute64 (niebieski) i Hori Mini Pad (zielony).

Największą różnicą względem oryginału jest zmiana miejsca położenia gałki analogowej, którą przesunięto ze środka do lewej strony kontrolera. Zaś na środku umieszczono krzyżak sprawiając, że jest on bardziej dostępny dla naszych palców. I nawet byłoby to dobre, gdyby nie fakt, że mało, która gra w ogóle korzysta z niego. Wiele gier do krzyżaka przypisało kilka mało istotnych funkcji. Jedynie Kirby 64 jest tytułem, który używa do sterowania krzyżaka, co jednak w sytuacji gdy jest on dość mały może okazać się czasami kłopotliwe. Niemniej wszelkie te roszady doprowadziły do tego, że pozbyto się środkowej cześć kontrolera zmieniając trójząb w bardziej klasyczny kształt. Ta zmiana sprawia, że kciuk sam ustawia się w miejscu gałki analogowej, a gdy w grze potrzebny jest krzyżak to znajduje się w zasięgu palców zarówno lewej jak i prawej dłoni. Na pewno będzie to na korzyść w takich grach jak Turok 2. Umiejscowienie krzyżaka jest takie samo w Tribute64 jak i Hori Mini Pad, przy czym proszę pamiętać, że Tribute64 ma dwie wersje swojej unowocześnionej wersji, gdzie krzyżak przysunięto bliżej gałki analogowej w wersji bezprzewodowego kontrolera. Więcej w tej kwestii pisałem tutaj.
Będąc przy temacie gałki analogowej, pozwolę sobie o niej więcej napisać. Przede wszystkim w porównaniu do oryginalnego kontrolera, w Hori Mini Pad pomimo upływu ponad 20 lat nadal działa poprawnie. Nie wiem czy to kwestia zużycia akurat tego egzemplarza, ale w tym konkretnym modelu praktycznie nie odczuwa się, że to używany sprzęt. Gdzie w przypadku oryginalnego kontrolera nie sposób dostać egzemplarz z dobrze działającą gałką analogową, która nie miała by luzów. Jak będzie po 20 latach od wyprodukowania Tribute64 dowiemy się za kilka lat.
Gałka analogowa w Hori Mini Pad bardzo przypomina w dotyku swój odpowiednik z kontrolera do konsoli GameCube. Ale także porównałbym go do tego z czym mieli do czynienia gracze pierwszego PlayStation. Jest miękki, delikatnie się wychyla i nie posiada luzów. W trakcie rozgrywki jednak daje znacznie większy ruch na ekranie przy takim samym wychyleniu niż ma to miejsce w oryginalnym kontrolerze. Układając wzrastająco to najbardziej mozolna w tej kwestii jest oryginalna gałka analogowa. Później bardziej czuła jest w Tribute, a najbardziej czuła w Hori Mini Pad. Niestety nie zawsze taka duża czułość na wychylenie gałki analogowej będzie korzystna. Najbardziej widoczne i potencjalnie utrudniające rozgrywkę będzie w takich grach jak Turok, GoldenEye 007 czy Perfect Dark. Niewielki ruch gałki analogowej sprawiał, że celownik szalał i latał bardzo szybko, przez co trudno jest precyzyjnie wycelować w przeciwnika. I o ile w Turok 2 łatwo dostosować czułość ruchu, tak nie sprawdzałem jak to ma miejsce w innych grach. Z jednej strony na oryginalnej konsoli Turok 2 zawsze mnie irytował, że mozolnie poruszamy celownikiem i się obracamy, to tak używając Hori Mini Pad, błyskawicznie możemy się obrócić, żeby postrzelać do przeciwników za naszymi plecami. Tylko, że teraz trochę trudniej do nich trafić. Tego problemu nie doświadczymy w takich grach jak Super Mario 64, obie odsłony Zelda i inne platformówki i przygodówki. Tutaj praktycznie nie odczuwamy różnicy względem oryginału czy Tribute64. Więc niestety, ale tak jak pewnie już kiedyś pisałem, wszelkie gry celowniczki, są najbardziej podatne na różnice w gałce analogowej kontrolerów.
Ale nie na samej gałce analogowej kończą się różnice. Pozmieniano ułożenie przycisku Z, który zarówno w Hori Mini Pad i Tribute64 umieszczono w postaci dwóch przycisków Z na przedniej stronie kontrolera tuż pod palcami wskazującymi. Stanowią one takie odpowiedniki współczesnych przycisków ZL i ZR. I mimo, ze już się przyzwyczaiłem używając ich w Tribute64, to nadal nie wiem co było powodem umieszczenia aż dwóch przycisków Z. Możliwe, że autorzy chcieli, aby były on łatwo dostępne zarówno dla prawej jak i lewej dłoni. Zwłaszcza, że ten przycisk Z w wielu grach pełni rolę przycisku funkcyjnego do którego przypisane są często używane opcje.
Tutaj jednak trochę pomarudzę, bo warto zwrócić uwagę, że lewy palec wskazujący ma łatwy dostęp do przycisku L, a prawy palec do przycisku R. Do tego po obu stronach znajduje się przycisk Z. Możliwość wyboru strony dla przycisku Z jest całkiem sensowna. Problem w tym, że w większości gier Nintendo 64 używa się tylko przycisku Z i R, a mało używany jest przycisk L. W rezultacie może to być nieco niewygodne, ponieważ palce nie są wyrównane ani naturalnie nie spoczywają nad tymi przyciskami, tak jak w oryginalnym kontrolerze. Osobiście wolałbym jeden przycisk Z pod spodem kontrolera tak jak w oryginale ma to miejsce. Ale to kwestia przyzwyczajenia.
Jeżeli chodzi o różnice między Tribute64 i Hori Mini Pad to dotyczą one głównie czułości samej gałki analogowej i trochę mniejszych rozmiarów tego drugiego. Ponadto długość kabla w Hori Mini Pad jest prawie identyczna z tym w oryginalnym kontrolerze, a Tribute64 ma zdecydowanie dłuższy od tych dwóch. Ale jest jeszcze jedna ważna kwestia, która znacznie lepiej została wykonana w Hori Mini Pad. Jest to jakość przycisków i samego plastiku. Ten kontroler mimo, że jest mały to stanowi kawał solidnego sprzętu. Już przy pierwszym fizycznym kontakcie czuć pod palcami dobrej jakości plastik. Przyciski działają miękko i z wyczuciem, delikatnie układając się pod palcami. Jakość przycisków jest znacznie lepsza niż w Tribute64. Jeżeli nadal z tego powodu używanie oryginalnego kontrolera, dla tego uczucia delikatnych miękkich guzików, to tutaj będziecie zachwyceni. Gorzej w tej kwestii wypada Tribute64, a dla przypomnienia wspomnę tylko, że jeszcze bardziej toporne i mało przyjemne guziki ma dla mnie Brawler64 o czym już pisałem wcześniej.
Porównanie Tribute64 do Hori Mini Pad na zdjęciu poniżej.

Podsumowanie
Hori to firma znana z wysokiej jakości peryferiów, akcesoriów i kontrolerów. Jednak ich największym triumfem jest znaczące ulepszenie klasycznego trójramiennego kontrolera Nintendo 64. Kontroler Hori Mini Pad nie tylko jest dobry, ale przewyższa oryginalny pad firmy Nintendo. Poza tym odróżnia się od współczesnej wersji Tribute64 bardziej czułą gałką analogową oraz przyjemniejszymi i bardziej miękkimi guzikami oraz mniejszym rozmiarem i krótszym kablem. Czy warto kupować go dzisiaj? Jeżeli mam do wyboru Tribute64 to jednak wybrałbym tą nowszą wersję. Ale dla osób szukających idealnego kontrolera, polecam ten sprawdzić, może akurat trafi w Wasz gust.
@ Valoo
Zdjęcia: własne
Przypisy:
- ja.m.wikipedia.org/wiki/%E3%83%9B%E3%83%AA_(%E3%82%B2%E3%83%BC%E3%83%A0%E5%91%A8%E8%BE%BA%E6%A9%9F%E5%99%A8%E3%83%A1%E3%83%BC%E3%82%AB%E3%83%BC)
- horieurope.com/en-eu
- nintendo.fandom.com/wiki/Hori
- ssbwiki.com/Hori_Mini_Pad
- pughoofgaming.com/videos/n64-hori-mini-pad-review-the-best-controller-for-the-nintendo-64/
- reddit.com/r/n64/comments/8oc9b5/hori_n64_game_pad_is_it_worth_its_price_around/#:~:text=I%20heard%20the%20joystick%20on%20that%20has%20range%20issues%2C%20so%20I%27ve%20avoided%20it
- nintendolife.com/news/2013/09/hardware_review_n64_hori_mini_pad