Różowa kuleczka z ogromną buzią zjadająca swoich przeciwników? A na dodatek posiada zdolność przejmowania ich mocy? Tak…, pomysły Japończyków są często zwariowane, ale tylko na pozór.
Kirby 64 – The Crystal Shards to platformówka 2D umieszczona w lokacjach 3D. Czyli typowa gra w stylu dwa i pół wymiaru. Takie połączenie jakie spotkać możemy w Yoshi’s Story czy Paper Mario. Tutaj jednak wszystkie postacie są trójwymiarowe, a jedynie poruszamy się w dwóch wymiarach.

Od samego początku z ekranu wylewa się cukierkowa słodycz i bajkowe kolory. Ale i tutaj złe moce sięgają swymi mackami stawiając przed naszym dzielnym bohaterem kolejne (nie zawsze łatwe) zadania. Intryga rozpoczyna się w momencie gdy Dark Matter atakuje Ripple Star, planetę zamieszkaną przez wróżki. W trakcie zamieszania kryształ mocy ulega rozbiciu i rozproszeniu po kilku planetach. Stąd też podtytuł The Crystal Shards, czyli odłamki kryształu. Wróżka imieniem Ribbon trafia na planetę Pop Star, gdzie spotyka Kirby’ego, a ten zgadza się pomóc odzyskać odłamki i pokonać Dark Matter. Historia jest typowa, stanowiąca zupełnie tło dla rozgrywki. Jednak z niezrozumiałych dla mnie powodów, animowane na silniku gry przerywniki między kolejnymi etapami są zupełnie nieme. Brakuje tutaj tekstu z dialogów czy słów. Postacie porozumiewają się wymownymi spojrzeniami i kiwnięciami głowy. Sprawia to, że historia jest czytelna dla każdego człowieka bez względu na jego język. Ale też trzeba sporo się domyślać co jak i dlaczego, bo nie łatwo wszystko przekazać gestami.

Kiedy już obejrzymy intro, to przejdziemy do głównego wątku przygodowego w trakcie którego odwiedzimy 6 planet i spotkamy kilka innych postaci takich jak Adeleine, King Dedede i Waddle Dee. Początkowo są to nasi przeciwnicy, ponieważ zostali owładnięci przez Dark Matter. Dopiero Kirby uwalnia ich od złej mocy i wspólnie z nimi rusza w dalszą podróż. Pierwotnie projektując grę autorzy planowali wprowadzić te postacie jako grywalne. Ale ostatecznie zaangażowano do aktywnej rozgrywki króla Dedede, który wspomaga nas używając swojego młota do niszczenia przeszkód. A także Waddle Dee z którą zasiadamy do przejażdżki w wagoniku czy na tratwie.
Główny trzon rozgrywki koncentruje się na przemierzaniu kolejnych plansz, zbieraniu fragmentów kryształu oraz zjadaniu przeciwników. W pokonywaniu kolejnych przeszkód główną postać zaopatrzono w kilka podstawowych umiejętności typowych dla platformówki. Tak, więc Kirby potrafi skakać, unosić się na chwilę w powietrzu, zadać obrażenie poprzez pufniecie w oponenta albo może go najzwyczajniej wsysać i połknąć. Wszystkie te ruchy wykonuje się płynne i intuicyjne. Ponadto z wessanym przeciwnikiem można zrobić kilka rzeczy. Albo go wypluć, lub rzucić nim w innego oponenta, albo połknąć. Lista wrogów napotkanych na naszej drodze jest spora. Można podzielić ich na trzy kategorie. Jednych których wsysamy i już, a drugich których nie możemy wessać, a trzecich takich których umiejętności przejmujemy po wessaniu.

W ten sposób wsysając napotkanych wrogów uzyskamy ich moce takie jak odporność kamienia, moc ognia, lodu, elektryczności, bumerang, rzucania bombami czy też jeżowa kulka. Podstawowych mocy, które możemy nabyć jest tylko 7. Niewiele, ale Kirby 64: The Crystal Shards zawiera unikalny na tle całej serii system, który pozwala Kirby’emu łączyć dwie umiejętności w zupełnie nową. Połączenie dwóch umiejętności daje nam nową kombinacje, jednak nie przekłada się to na 49 wyników. Ponieważ bez względu na kolejność łączenia umiejętności np kamień+ogień czy ogień+kamień otrzymujemy ten sam efekt. Tak, więc ostatecznie w wyniku mieszania umiejętności otrzymujemy ich równo 21. Zaś tych podstawowych umiejętności jest 7. Ale możemy wessać dwa razy ten sam typ wroga co także zaowocuje up-gradem do nowej umiejętności. Czyli mamy kolejnych 7 umiejętności. Razem otrzymujemy (21+7+7) 35 oryginalnych umiejętności z których wszystkie są fajne, a samo sprawdzanie co wyjdzie w połączeniu z czym bywa ciekawe.
Lista kombinacji
Jak wspomniałem wcześniej podstawowych umiejętności przejmowanych od przeciwników jest dokładnie siedem. Poniżej ich krótki opis.
Burning – zamienia Kirbiego w płonącą kulę ognia, która leci na krótkim dystansie
Stone – zamienia Kirbiego w niezniszczalny kamień, który kroczy niszcząc wrogów
Ice – rzuca kostkami lodu, które zamrażają przeciwników
Needle – przekształca Kirbiego w kule z kolcami
Bomb – daje do ręki cały arsenał wybuchających bomb, którymi rzuca w przeciwników
Spark – Kirby niczym mała elektrownia generuje duże pokłady prądu wokół siebie
Cutter – rzuca bumerangiem
Kombinacji tych umiejętności jest sporo. Nie będę ich tutaj opisywał, ale dla zainteresowanych umieszczam poniżej krótki film prezentujący każdą z kombinacji [źródło filmu]
Mnie osobiście najbardziej spodobał się duży bumerang i świder, którym taranujemy wrogów, a także śnieżna kula tocząca się bez przeszkód przed siebie. Ale też dużo frajdy dają rakiety, które same się naprowadzają na wrogów. Czasem bywało tak, że będąc uzbrojonym po zęby parłem na przód niszcząc wszystko na swojej drodze. Fajna zabawa. Te dodatkowe umiejętności same w sobie bawią, ale także ułatwiają rozgrywkę. Poza łatwiejszym pokonywaniem podstawowych przeciwników, często walka z bossem okazuje się mieć inny przebieg, gdy wspomagamy się odpowiednimi przejętymi zdolnościami. Bossów można pokonać normalnie, ale różne umiejętności często w tym bardzo nam pomogą.

Ponadto, na każdej planszy są trzy kryształy, ale bez posiadania określonej umiejętności nie odnajdziemy ich wszystkich. Często konkretna zdolność pozwoli na rozwalenie ściany lub przedostanie się do niedostępnego miejsca. Nie zawsze połknięcie przeciwnika sprawi, że przejmujemy jego cechy. Ciekawy pomysł został umieszczony w jednym z podwodnych etapów. Spotykamy tam ryby, których połkniecie nie sprawi, że zamienimy się w rybę, ale doczepimy się do jej ogona i razem z nią będziemy mknęli podmorskimi głębinami.
Wycieczka przez 6 planet
Na swojej drodze odwiedzimy 6 planet (Rock Star, Aqua Star, Neo Star, Shiver Star, Ripple Star, Dark Star) na każdej z nich jest 5 poziomów. Na każdym mamy do zdobycia po 3 kryształy. A żeby było ciekawiej to zebranie wszystkich 72 Crystal Shards odblokowuje bonusowe, prawdziwe zakończenie. Poziomy potrafią być dość proste wizualnie, ale równocześnie przemyślane, atrakcyjne i zróżnicowane. Planety odwiedzamy w ustalonej z góry kolejności. Przygodę zaczynamy od planety o nazwie Pop Star, która jest lekkim i przyjemnym wprowadzeniem do rozgrywki. Początkowo przemierzamy łąki, lasy, aby wreszcie odnaleźć zamek i zanurzyć się w jego nierzadko ciemnych komnatach. Planeta ta jest stosunkowo łatwa i stanowi rozgrzewkę przed wyzwaniami przygotowanymi dalej.


W następnej kolejności zmieniamy już otoczenie i lądujemy na znacznie mniej przyjaznej planecie Rock Star, która jak sama nazwa wskazuje zbudowana jest z kamienia. Rozpoczynamy na suchej i spalonej od słońca pustyni, ale niebawem zwiedzimy wnętrza piramidy, a także jeszcze bardziej schowane pod ziemią, ciemne lochy oraz krótki podwodny etap. Na samym końcu trafimy w iście futurystycznie wyglądające wnętrze piramidy niczym z pozaziemskich kosmitów. Planeta ta stawia przed nami nowe wyzwania, a na naszej drodze pojawią się oponenci, których nie mamy możliwości połknięcia. Kiedy już otrzepiemy kurz i piach z kontrolera, przyjdzie nam orzeźwić się w bardziej wodnych klimatach na planecie Aqua Star. Dla rozluźnienia atmosfery, przenosimy się na planetę pełną wody, zielonych obszarów i rzek spływających po stromych zboczach gór przebijających się przez gesty las. Niezwykłe połączenie, które na końcu zaprowadzi nas w głębiny oceanu. Każdy etap jest bardzo klimatyczny i z charakterem. A poruszanie się pod wodą jest dość łatwe i intuicyjne. Jednak mimo to jest to etap stawiający przed nami spore wyzwania. Jednym z ciekawszych momentów jest walka z bossem, rybą imieniem Acro, która wystrzeliwuje w nas torpedy. My zaś wsysamy te torpedy i strzelamy nimi w kierunku wielkiej ryby.

Planety skalne lub wodne mimo wspólnej tematyki są bardzo zróżnicowane i urozmaicone. Dalej zaś jest jeszcze ciekawiej, zwłaszcza gdy wylądujemy na planecie Neo Star. Tutaj autorzy już swobodnie przeplatają najróżnorodniejsze scenerie tworząc z nich niezwykły miks. Zaczynamy w gęstej zielonej dżungli, aby zaraz wpaść do ciemnej i mokrej jaskini, skąd zaraz wznosimy się na szczyty skalistych gór i lądujemy we wnętrzu wulkanu. Nie tylko sceneria się zmienia, ale i sam nacisk na gameplay, bo tutaj znacznie więcej wysiłku włożymy w pokonywanie terenu niż samych przeciwników.
Po zwariowanych planszach, przyjdzie nam ostudzić nasze doznania na iście mroźniej planecie Shiver Star. Jest to miejsce o wyjątkowo zimnym klimacie, pełne zasp śnieżnych i podróży po zawieszonych wysoko w powietrzu chmurach. Ale także zimnych od stali fabrykach i wnętrzach przypominających chłodne biurowe obszary. Różnorodność scenerii jaką tutaj spotkamy, nie pozwoli nam się nudzić, bo zmienia się w całej swej rozciągłości. Na sam koniec przygody trafimy na planetę Ripple Star, która swym wyglądem przypomina radosne serduszko. W istocie jest bardziej rozbudowaną wersją pierwszej planety, czyli Pop Star. Znajdziemy tutaj sporo odłamków kryształu. Ale to też przygotowanie do ostatecznego starcia z finałowym bossem, które ma miejsce na planecie Dark Star. Jest to jedyna planeta bez ekranu wyboru etapu, ponieważ rozgrywany jest tylko jeden etap. Jest tu bardzo mało terenu do odkrycia i niewielu wrogów, z którymi trzeba walczyć przed rozgrywką z finałowym bossem. To po prostu mały etap przed finałową walką.
Przemierzając kolejne krainy widać, że pomysłów na urozmaicenie poziomów nie brakowało autorom tej gry. Każdy zauważy, że trafiają się fragmenty gdzie przedzieramy się w linii prostej przez ustawionych w szeregu oponentów czekających tylko na starcie się z nami. I to mogłoby wydawać się nudne. Ale takich fragmentów gry mimo, że jest sporo, to jednak są krótkie, a na dodatek poprzedzielano je innymi ciekawymi pomysłami na gameplay. I tak jak tylko dotrzemy do końca danego etapu, to otrzymujemy dalej już nowy pomysł na dalszą rozgrywkę. Albo wskoczymy do drewnianej skrzynki i popłyniemy rzeką w dół poprzez wodospady lawirując między kamieniami. Albo wsiądziemy na grzbiet jednego z towarzyszy i wielkim młotem rozbijemy ściany, żeby wydostać się z labiryntu. Albo szybko będziemy musieli uciekać z zasypywanego pisakiem grobowca. Pomysły na wygląd plansz także są bardzo ciekawe. Od kolorowych upstrzonych w kwiaty, poprzez labirynty i zasypane komnaty. Czasami są jednak tak zwariowane, że przypominają jakieś zakręcone sny. W tle naszych zmagań także dzieje się sporo. Nieustannie gdzieś w oddali często z różnej perspektywy widzimy poruszające się platformy, wodospady, lub inne elementy otoczenia. I tak na przykład w etapie przed wejściem do piramidy, widzimy ją w tle jak odrywa się od ziemi i zaczyna unosić w powietrzu.



Autorzy tak rozplanowali pomysły na gameplay, że co chwila mamy styczność z czymś nowym. Jeżeli idziemy długo prosto, to zaraz mamy plansze gdzie wdrapujemy się po spiralnych schodach widząc w tle fragment gdzie przed chwilą byliśmy. Albo mamy etapy podwodne gdzie walczymy z silnymi podwodnymi prądami lub mkniemy tratwą po wartkiej rzece i skaczemy z wodospadu.
Początkowo poziom trudności jest bardzo niski i z łatwością przeć można przed siebie. Przejście pierwszych poziomów nie nastręcza zbyt wielu problemów. Jest to spora zaleta, bo gra się lekko i przyjemnie. Stosowanie umiejętności zagarniętych od zjedzonych przeciwników czasami nawet sprawia, że gra robi się zbyt łatwa. I tutaj autorzy wprowadzili pewne ograniczenie. Jeśli gracz za bardzo polega na dodatkowych umiejętnościach od wciągniętych wrogów, to gra staje się bardziej wymagająca, ale jeśli tego nie robi, jest łatwiejsza. Nie wiem czy była to kwestia tej mechaniki, ale ja miałem łatwą grę tylko do czasu, bo im dalej przeszedłem tym robiło się trudniej i coraz łatwiej mnie się traciło życia. Czasami do tego stopnia, że miałem wątpliwości czy to faktycznie gra dla dzieci, bo ja sam miałem problemy z pokonaniem kilku fragmentów w grze.
Z dodatkowych umilaczy czasu, mamy dostęp do 3 bonusów z głównego menu. Pierwszy z nich daje nam możliwość obejrzenia wszystkich przerywników w grze. Ale dopiero gdy odkryjemy je w trakcie przygody. Tak samo możemy ponownie stanąć do walki z pokonanymi bossami. Trzecim dodatkiem są 3 mini gry dla kilku graczy: 100 Yard Hop, Bumper Crop Bump, Checker board Chase. Dość proste, ale dla mnie to duży plus, bo lubię gry gdzie można poza głównym wątkiem zasiąść w kilka osób do rywalizacji i dobrze się bawić.
Bossowie
Oddzielny akapit chciałbym przeznaczyć na omówienie w kilku słowach bossów, którzy to zawsze na końcu każdego poziomu czekają gotowi do walki z nami. Tutaj wydawałoby się, że wszystko sprowadza się do typowego wessania jednego z latających wrogów i wyplucia go w stronę głównego bossa. Jednak każdego bossa na końcu każdej planety cechuje odmienny sposób walki. Może nic wymyślnego, ale zawsze to coś oryginalnego co wykorzystuje nasze podstawowe umiejętności.

Zaczynając od najłatwiejszego bossa, pod koniec pierwszej planety, natrafiamy na Whispy Woods. Jest to najbardziej charakterystyczny boss z całej serii, który jest symbolem utożsamianym z każdą grą Kirby w tytule. To ożywione drzewo jest często jednym z pierwszych bossow w wielu odsłonach tej serii. Także stanowi główny motyw jednej z plansz w Super Smash Bros Nintendo 64. Walka z nim nie należy do szczególnie wyszukanych i polega na prostym wciąganiu jabłek którymi w nas rzuca i atakowaniu nimi małych drzewek które krążą wokoło planszy. Kolejni bossowie jednak okażą się już bardziej wyrafinowani. Kiedy przebrniemy przez drugą planetę Rock Star, spotkamy twór o nazwie Pix. To energetyczne trio diamentów, które składa się z trzech oddzielnie poruszających się i unoszących się w powietrzu sześcianów, z których każdy ma inny kolor (czerwony, zielony i niebieski). Każdy kawałek Pixa jest w stanie wyczarować trójkątne ostrze, którym może zaatakować Kirby’ego, a także może zrzucić kolorowe bomby. Na planszy w kształcie okręgu dzieje się już bardzo dużo, ostrza Pixa wirują jak oszalałe, a cała platforma nieustannie jedzie ku górze, zaś nam dość łatwo będzie zebrać dodatkowe obrażenia i zakończyć potyczkę.
Na kolejnej planecie Aqua Star, w głębi podmorskich wód czeka na nas ogromna ryba zwana Acro. Ten wodny boss przypomina orkę, a jej nazwa to pisane od tyłu słowo „orka”. Główna strategia jego ataku polega na wykonywaniu bezpośredniego uderzenia w Kirby’ego oraz wystrzeliwaniu z pyska torpedy. My na szczęście możemy te przeciwności losu obrócić na swoją korzyść i połykając torpedy, wypluwamy je ciskając w stronę Acro. Cała walka składa się z dwóch odrębnych etapów i odbywa się całkowicie pod wodą. W pierwszym Kirby musi stoczyć bitwę z Acro w dużej zalanej jaskini. W drugiej fazie płyniemy do góry wąskim pionowym tunelem, a Acro atakuje nas od dołu, a jednocześnie inni wrogowie po bokach ekranu. Wtedy sporo się dzieje, a poziom trudności mocno pikuje ku górze.
Na drugim końcu skali temperatur, umieszczono ognistą, rozgrzaną do czerwoności kulę ognia i lawy. To Magman boss strzegący planety Neo Star. Walka z nim odbywa się w ciasnej jaskini gdzie skaczemy po małych platformach starając się nie wpaść do lawy. Początkowo ciska w nas słupami ognia, a następnie przechodzi do bezpośredniego ataku, swoją kubaturą przytłaczając nas i zajmując ponad połowę ekranu gry. Czy nie przypomina Wam to pewnej walki w grze Yoshis Island na SNES? To takie szybkie skojarzenie, ale nie wiem na ile celowa inspiracja autorów była tym starszym tytułem.


Z ciekawostek, w późniejszych wydaniach (reedycje na Wii i Wii U), błyski Magmana po uderzeniu są znacznie słabsze niż w oryginalnej wersji z Nintendo 64. Jest to zgodne z polityką Nintendo polegającą na usuwaniu lub ograniczaniu efektów wizualnych, które mogą wywołać napady padaczkowe lub w inny sposób niepokoić graczy wrażliwych na świetlne efekty.
Przygoda na planecie Shiver Star kończy się konkretną potyczką z HR-H. Ten futurystycznie wyglądający robot początkowo przypomina maszynę na linii produkcyjnej, a w drugim etapie staje się myśliwcem atakującym , przypominającym pojazdy którymi latali bohaterowie z gry Lylat Wars (znanej też jako Star Fox). Będziemy tutaj wręcz zasypywani torpedami wystrzeliwanymi w naszym kierunku, a grad ataków nie będzie miał końca. Te jednak możemy obrócić na naszą korzyść połykając nadlatujące pociski i wypluwając w kierunku bossa.
Miracle Matter to główny boss w grze. Zamieszkuje on planetę Dark Star, a walka z nim to przekrój przez wszystkie możliwe do wchłonięcia umiejętności. Jest to bezkształtna cudowna materia, która zmienia nieustannie swoją postać. Raz jest zimna jak lód, aby zaraz zmienić się w bąbelki wody lub ostre kolce. Można powiedzieć, że przybiera postać w jaką przez całą przygodę zmieniał się Kirby. A tych przemian nie było mało. Od elektryczności, poprzez ogniste kule i kamienne skały. Jest tam wszystko co przewinęło się w grze. Świetne podsumowanie.
Jeżeli jednak myślicie, że to koniec przygody to mylicie się. Dla najbardziej wytrwałych, czeka boss zwany 0² . To już ostatni bastion stojący nam na drodze do ujrzenia napisów końcowych. Aby jednak stoczyć bitwę z 0² i uzyskać obejrzeć prawdziwe zakończenie gry, należy zebrać wszystkie Odłamki Kryształu z każdej poprzedniej gwiazdy, a następnie pokonać Miracle Matter. Postać jaką przybiera 0² to niezwykły ptak o szerokich skrzydłach. A walka z nim przywodzi mi na myśl potyczkę z głównym bossem w Star Fox. Latając w powietrzu z pomocą wróżki Ribbon, unikamy ataków i oddajemy salwy strzałów. Po zadaniu wystarczających obrażeń 0² zostaje pokonany i eksploduje wraz z Dark Star.
Making of „Kirby 64”
Pierwszy raz gra została zapowiedziana w 1999 roku na E3. Jednak prace nad nią studio HAL Laboratory rozpoczęło już w październiku 1997 roku. W tym okresie wiele gier z ery SNES’a otrzymywało swoje kontynuacje w pełnym 3D na Nintendo 64. Tak też było i w tym przypadku, gdzie Kirby 64 był pierwszą odsłoną w serii wydaną w 3D. Za realizację wizji gry był odpowiedzialny Shinichi Shimomura, który wcześniej pracował nad Kirby’s Dream Land 2 oraz Kirby’s Dream Land 3. Początkowo tytuł opracowywano z myślą o 64DD, jednak z uwagi na klęskę finansową tego sprzętu, Kirby 64 wydano ostatecznie na zwykłym kartridżu. Z innych zmian, które nie trafiły ostatecznie do finalnego produktu, eksperymentowano ze sterowaniem. Wstępnie do poruszania postaci przypisano gałkę analogową. Jednak po przetestowaniu prototypowej wersji gry oraz z uwagi na środowisko 2.5D, ostatecznie podjęto decyzje o sterowaniu opartym na krzyżaku. Ten był rzadko wykorzystywany w tym celu w grach na Nintendo 64. Także planowano dodać wiele innych grywalnych postaci oprócz tytułowego Kirby, ale w niewielkim stopniu wdrożono ten pomysł. W grze jest kilka fragmentów gdzie sterujemy królem Dedede.


Postacie
Pierwotnie planowano wprowadzenie kilku grywalnych postaci w grze. Ostatecznie tak się nie stało, a poza samym Kirby, w niektórych etapach przejmujemy kontrole nad King Dedede i Waddle Dee.
Główną grywalną postacią jest Kirby, który tak jak w poprzednich odsłonach serii, sam w sobie nie ma zbyt wielu zdolności poza jedną ważną. Potrafi połykać przeciwników i przejmować ich moce. A tym razem może je łączyć w kombinacje co daje bardzo wiele ciekawych efektów i tworzy zaskakujące metody pokonywania wrogów. Ale nie tylko ta różowa kuleczka odegra ważną rolę w naszej przygodzie. Jak wspomniałem wcześniej, w grze na pewien moment przejmujemy stery nad King Dedede i razem z nim torujemy sobie drogę rozbijając ściany jego wielkim młotem. To postać stylizowana na króla, która od dawna jest głównym rywalem Kirby’ego, ale tym razem jednak dołącza do drużyny Kirby’ego, aby ocalić galaktykę.
W intro do gry poznajemy niezwykłą postać imieniem Ribbon. Jest to mała wróżka, która przybywa do Kirbiego z prośbą o pomoc. Niefortunne okoliczności skłoniły ją do próby ucieczki ze swojej ojczystej planety Ripple Star. W trakcie swej ucieczki trafia na Pop Star, mając w dłoni tylko jeden odłamek kryształu. Spotyka tam Kirby’ego, który zgadza się pomóc jej znaleźć brakujące elementy. Ich podróż prowadzi przez kilka poziomów, aż wracają do Ripple Star, aby uporać się z inwazją Dark Matter. Ribbon nie ma charakteru bohatera i większą część gry występuje w przerywnikach, ale odegra istotną rolę na końcu gry. Tam bowiem razem z Kirby staje do walki z ostatecznym bossem zwanym 0² .
W trakcie przygody do naszej dzielnej drużyny dołączają kolejne postacie uwolnione od wpływu Dark Matter. Jedną z nich jest Adeleine, czyli ludzka dziewczynka, która odwiedziła Pop Star, aby praktykować malowanie. Będziemy ją często spotykali, gdzie namaluje dla nas przydatne przedmioty oraz poprzez obraz udzieli podpowiedzi niezbędnych do odszukania fragmentów odłamków kryształu.
Ostatnią postacią, która bardziej aktywnie będzie nam pomagała jest Waddle Dee. Często wprawi w ruch górską kolejkę, wsiądzie z nami do wagonika na szynach czy też spłynie tratwą w dół rzeki.
Jak widać, każdy członek drużyny w ten czy inny sposób wspiera wysiłki Kirbiego, który ze wszystkich sił stara się uratować planety od Dark Matter. Ten nasz główny czarny charakter, sprawca całego zamieszania i licznych kłopotów, przedstawiony został jako postać amorficznej czarnej masy, która może pochłonąć całe planety. Może także oddzielić części siebie, jeśli jest to konieczne, aby opętać nieszczęsnych mieszkańców skądinąd spokojnych planet. Spotykamy go w intro do gry oraz jako końcowego bossa w grze. Jego głównym celem jest zdobycie Kryształu, ale w jakim celu to robi, nie zostało nigdzie ujawnione.
Re-edycje
Gra została wydana dość późno, pod koniec życia konsoli Nintendo 64. Sprzedaż według oficjalnych danych w Japonii osiągnęła ponad 1 mln egzemplarzy, zaś w USA ponad 500 tys. Nie wiem jaka była sprzedaż w Europie, ale jedno jest pewne. To jest jedna z rzadszych i droższych gier w regionie PAL. Po latach tytuł ten doczekał się ponownego wydania w formie cyfrowej na Virtual Console dla konsoli Wii w roku 2008 oraz dla konsoli Wii U w roku 2015. Aktualnie gra jest także dostępna w ramach abonamentu Nintendo Switch Online + Expansion Pack od 2022 roku.

Warto wspomnieć, że w 2012 roku gra Kirby 64 znalazła się na składance wydanej na konsoli Wii o nazwie Kirby’s Dream Collection. W jej skład wchodzą:
• Kirby’s Dream Land Game Boy 1992
• Kirby’s Adventure NES 1993
• Kirby’s Dream Land 2 Game Boy 1995
• Kirby Super Star SNES 1996
• Kirby’s Dream Land 3 SNES 1997
• Kirby 64: The Crystal Shards N64 2000
Pełna lista autorów gry
Warto zaznaczy, że osobą nadającą główny kształt grze był Shinichi Shimomura, który wcześniej wykreował Kirby’s Dream Land 2 i Kirby’s Dream Land 3
Shinichi Shimomura to japoński projektant gier wideo, który wcześniej pracował dla HAL Laboratory. Był jednym z głównych projektantów gier, którzy reżyserowali główne gry z serii Kirby, wraz z Masahiro Sakurai i Shinya Kumazaki. Jest najbardziej znany z reżyserii Kirby’s Dream Land 2, Kirby’s Dream Land 3 i Kirby 64: The Crystal Shards. Jednak nie był zaangażowany w rozwój serii po Kirby: Nightmare in Dream Land w 2002 roku. Nie ma zbyt wielu publicznie znanych informacji o Shinichim Shimomurze, ani nie wiadomo, jakie było jego doświadczenie przed pracą nad serią Kirby, dlaczego przestał pracować nad serią ani co aktualnie robi.

- Kirby’s Adventure – Map Designer
- Kirby’s Pinball Land – Designer
- Kirby’s Dream Course – Map Designer
- Kirby’s Dream Land 2 – Director, Map Designer
- Kirby Super Star – Map Designer
- Kirby’s Dream Land 3 – Director
- Kirby 64: The Crystal Shards – Director
- Kirby: Nightmare in Dream Land – Director
Shinichi Shimomura miał swoją wizję i pomysł jak ma wyglądać pierwsza odsłona Kirby w trzech wymiarach. Ale w jej realizacji i urzeczywistnianiu brał udział cały zespół w skład którego wchodzili:
Chief Programmer
• Teruyuki Gunji
Programmers
• Katsuhiro Sakoda
• Isao Takanashi
• Yoshimi Takahashi
• Tetsuya Abe
• Yasuyuki Nagashima
• Kouichi Watanabe
Designers
• Kenichiro Kita
• Reiko Iwao
• Michiko Takahashi
• Hiro Takeshita
• Shigeru Hashiguchi
• Tetsuya Mochiduki
• Tomomi Minami
• Sanae Kubota
• Youichi Sukino
• Tatsuhiro Tanoue
• Tadashi Hashikura
• Masanobu Yamamoto
• Tsuyoshi Wakayama
• Hitoshi Kikkawa
• Satoko Nakamura
• Kunio Watanabe
Sound & Music Compossers
• Jun Ishikawa
• Hirokazu Ando
Assistant Directors
• Kazuya Konishi
• Ryuichi Noguchi
Assistant Manangers
• Ryuki Kuraoka
• Yoshiki Suzuki
• Kensuke Tanabe
Voice Actors
• Makiko Ohmoto as Kirby
• Masahiro Sakurai as King Dedede
Localization North America
• Bill Trinen
• Michelle Powers
Manager
• Leslie Swan
Special Thanks To
• Satoshi Ishida
• Chieko Obikane
• Hisatoshi Takeuchi
• Tetsuya Notoya
• Senji Hirose
• Chiharu Itoh
• Takaaki Kazuno
• Kazuhiro Mizusawa
• Jun Yamazaki
• HAL Debug Team
Very Special Thanks
• Minoru Arakawa
• Mike Fukuda
• Gail Tilden
• Yoshihito Ikebata
• Hironobu Kakui
• Hiroyasu Sasano
• Super Mario Club
• Nintendo of America (NOA) Product Testing
• Nintendo Treehouse
Project Manager
• Takashi Saito
Progress Manager
• Kimiyoshi Fukui
Producers
• Masayoshi Tanimura
• Hiroaki Suga
• Kenji Miki
Supervisors
• Satoru Iwata
• Shigeru Miyamoto
Executive Producer
• Hiroshi Yamauchi
Podsumowanie

Ogólnie gra jest bardzo przyjemna, skakanie, zjadanie oponentów i wypluwanie ich lub zabijanie na wiele sposobów (zależnie od mocy jaką przejmiemy) jest odprężające i nie wymaga zbyt wiele wysiłku. Gra nie należy do zbyt długich, ale z uwagi na kilka trudnych fragmentów, czas jaki przy niej spędzimy może ulec znacznie wydłużeniu. Obecnie tytuł ten przeszedłem korzystając z Virtual Console na Wii U i posiłkowałem się save’ami. Ale pomijając tą drobną niedogodność to gra na każdym kroku zachęca do dalszego zwiedzania swojego magicznie i kolorowego świata. Miejscami trochę za bardzo cukierkowata, ale jako platformówka to aż kipi świetnymi pomysłami. Tytuł może nie jest nad wyraz wybitny, ale z pomysłem na gameplay i charakterem. Warto zagrać.
@ Valoo
Notka techniczna
Konsola: Nintendo 64
Data wydania (Europa): 22 czerwca 2001
Producenta: HAL Laboratory
Wydawca: Nintendo
Sprzedaż: ponad 1 mln w Japonii oraz ponad 500 tys w USA
Adresy:
– kirby.fandom.com/wiki/Kirby_64:_The_Crystal_Shards
– gamerant.com/kirby-64-best-power-combos-ranked/
– wikirby.com/wiki/Kirby_64:_The_Crystal_Shards
– nintendolife.com/reviews/n64/kirby-64-the-crystal-shards
– [ źródło filmu ] youtu.be/B4RVHrcIquE?si=2qfaQxVvyyAFEe8T
Pierwsza data publikacji wpisu: 14 października 2017
Ostatnia aktualizacja wpisu: 30 czerwca 2025